The Painted Veil (Malowany welon)
Już na wstępie chciałabym zapewnić, że w żadnym razie nie jest to mdłe romansidło ukierunkowane głównie na żeńską widownię. Powstały na podstawie powieści W. Somerset Maugham o tym samym tytule piękny dramat i historia miłosna, to skompilowany w jedno, bezsprzecznie wart obejrzenia obraz.
Chylę głowę w kierunku reżysera (Johna Currana) ponieważ film był oryginalnie kręcony w Chinach, co w amerykańskich produkcjach, przyzwyczajonych do scenerii wykreowanych w studiach filmowych, jest rzeczą niebywałą. Drugim istotnym , choć nie mniej ważnym elementem filmu, jest obsada. Edward Horton to aktor, którego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pamiętny Eisenheim jako tytułowy „Iluzjonista”, czy Król Baldwin w „Królestwie niebieskim” zdobył serca kinomanów i w swej najnowszej roli, jako Walter Fane, wypada równie perfekcyjnie. Odtwórczyni głównej roli kobiecej, Kitty Fane to Naomi Watts (wcześniej znana między innymi z filmów:„21 gramów”, „Krąg 2” , „Zabić prezydenta”). Rzadką ostatnimi czasy na białym ekranie, dlatego tak wartą odnotowania, jest ścieżka dźwiękowa, którą można również uznać za niewątpliwą zaletę tego obrazu. Niezwykle utalentowany Francuz – Alexandre Despot raz jeszcze udowodnił, że przynależy do światowej czołówki wszechstronnych autorów muzyki filmowej.
Aby móc przedstawić w zarysie treść „The Painted Veil” musimy przenieść się do Chin do lat 20. minionego wieku. Na tle ówczesnej historii kraju rozgrywa się osobisty dramat brytyjskiego małżeństwa. On – bakteriolog, przedstawiciel angielskiej średniej klasy, oddający się z pasją swojej pracy, reprezentując przy tym siłę i ducha brytyjskiego kolonializmu, tak powszechnego w owych czasach. Ona – wychowana panienka z wyższej klasy londyńskiej socjety, żądna przygody po nudzie mieszczańskiego życia. Małżeństwo żyjące w obcym dla nich kulturowo Szanghaju, wkracza do towarzystwa przebywającej tam brytyjskiej arystokracji. Dramat rozpoczyna się w momencie, gdy Walter odkrywa romans żony z angielskim vice konsulem – Townsendem (Liev Schroeiber). Żądny zemsty małżonek przyjmuje posadę w odległej wiosce Mei-tan-fu , spustoszonej przez śmiertelną epidemię cholery. Zmusza on żonę Kitty do wspólnej podróży. W okolicznościach otaczającej ich tragedii, początkowo wrogo nastawieni do siebie małżonkowie, odbywają pełną psychologicznych utarczek wyprawę, która jednoczy ich z każdym krokiem. Pojawia się wybaczenie, zrozumienie, troska i miłość – ukazana w sposób literacki. Oboje odnajdują cel swej trudnej podróży. Zmieniają nastawienie do życia, a każdy z nich ulepsza swoje wnętrze.
Reżyser raczy nas historią z przesłaniem, a wszystko to na tle pięknych krajobrazów, przy jednoczesnym ukazaniu styku dwóch kultur, z których każda musiała egzystować w otoczeniu drugiej.
Polecam gorąco.
Marta Kaszuba
Chylę głowę w kierunku reżysera (Johna Currana) ponieważ film był oryginalnie kręcony w Chinach, co w amerykańskich produkcjach, przyzwyczajonych do scenerii wykreowanych w studiach filmowych, jest rzeczą niebywałą. Drugim istotnym , choć nie mniej ważnym elementem filmu, jest obsada. Edward Horton to aktor, którego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Pamiętny Eisenheim jako tytułowy „Iluzjonista”, czy Król Baldwin w „Królestwie niebieskim” zdobył serca kinomanów i w swej najnowszej roli, jako Walter Fane, wypada równie perfekcyjnie. Odtwórczyni głównej roli kobiecej, Kitty Fane to Naomi Watts (wcześniej znana między innymi z filmów:„21 gramów”, „Krąg 2” , „Zabić prezydenta”). Rzadką ostatnimi czasy na białym ekranie, dlatego tak wartą odnotowania, jest ścieżka dźwiękowa, którą można również uznać za niewątpliwą zaletę tego obrazu. Niezwykle utalentowany Francuz – Alexandre Despot raz jeszcze udowodnił, że przynależy do światowej czołówki wszechstronnych autorów muzyki filmowej.
Aby móc przedstawić w zarysie treść „The Painted Veil” musimy przenieść się do Chin do lat 20. minionego wieku. Na tle ówczesnej historii kraju rozgrywa się osobisty dramat brytyjskiego małżeństwa. On – bakteriolog, przedstawiciel angielskiej średniej klasy, oddający się z pasją swojej pracy, reprezentując przy tym siłę i ducha brytyjskiego kolonializmu, tak powszechnego w owych czasach. Ona – wychowana panienka z wyższej klasy londyńskiej socjety, żądna przygody po nudzie mieszczańskiego życia. Małżeństwo żyjące w obcym dla nich kulturowo Szanghaju, wkracza do towarzystwa przebywającej tam brytyjskiej arystokracji. Dramat rozpoczyna się w momencie, gdy Walter odkrywa romans żony z angielskim vice konsulem – Townsendem (Liev Schroeiber). Żądny zemsty małżonek przyjmuje posadę w odległej wiosce Mei-tan-fu , spustoszonej przez śmiertelną epidemię cholery. Zmusza on żonę Kitty do wspólnej podróży. W okolicznościach otaczającej ich tragedii, początkowo wrogo nastawieni do siebie małżonkowie, odbywają pełną psychologicznych utarczek wyprawę, która jednoczy ich z każdym krokiem. Pojawia się wybaczenie, zrozumienie, troska i miłość – ukazana w sposób literacki. Oboje odnajdują cel swej trudnej podróży. Zmieniają nastawienie do życia, a każdy z nich ulepsza swoje wnętrze.
Reżyser raczy nas historią z przesłaniem, a wszystko to na tle pięknych krajobrazów, przy jednoczesnym ukazaniu styku dwóch kultur, z których każda musiała egzystować w otoczeniu drugiej.
Polecam gorąco.
Marta Kaszuba
Dramat/Romans
Chiny/USA 2006
Reż. John Curran
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij


