Pirates of the Caribbean: At Worlds End
Dlaczego tak lubimy piratów?
Nie dają się poskromić żadnymi prawami, władzą, zakazami. Lekceważą wrogów i królują na morzach, dokonując zuchwałych czynów. Legendy o duchu braterstwa piratów krążą po dziś dzień. Wydawałoby się, iż opowieści o piratach są reliktem przeszłości, wspominanym z nostalgią i zupełnie antykasowym gatunkiem filmowym.
Tymczasem pierwsza część obecnie już trylogii „Piraci z Karaibów” zatytułowana „Klątwa czarnej perły”, przyniosła ponad 653 miliony dolarów. Druga zaś, „Skrzynia umarlaka”, niespodziewany miliard dolarów, plasując film na pozycji trzeciej, najbardziej kasowej amerykańskiej produkcji na rynku międzynarodowym.
Świat pokochał kapitana Jacka Sparrowa (w tej roli znakomity i wszechstronny Johnny Depp, znany również m.in. z filmów: „Finding Neverland”, „Dziewiąte wrota” czy „Don Juan de Marco”) i jego przyjaciela, a niekiedy i wroga – Willa Huntera (Orlando Bloom, znany z „Troi” czy „Władcy pierścieni”). Zabawa i walka na śmierć i życie, miłość i nienawiść, honor i totalna anarchia – to prawdziwa piracka mieszanka przyciągająca do kin miliony fanów.
Pierwsze sceny do trzeciej opowieści o jednookich bandytach powstały w kwietniu 2005 roku, gdy kręcono jeszcze drugą część na wysepce St. Vincent. Wiele scen powstało również na Exuma’s Grand Bahama Islands, na Hawajach, a także na Grenlandii i w okolicy wodospadu Niagara. Na marginesie warto pochwalić zdjęcia Dariusza Wolskiego.
Reżyser Gore Verbinski, który obok trzech części filmu „Piraci z Karaibów”, zademonstrował swoje umiejętności również w produkcji „The Weather Man” czy w kinowym hicie „The ring”, postawił ponownie na zabawę emocjami. Zapewniam, iż w obrazie filmowym „Na krańcu świata” jest ich pod dostatkiem.
O co zatem walczą bohaterowie? Cel pierwszy: ocalić ducha piratów, gdyż ich dni są już niestety policzone. Cel drugi, niemniej ważny: uratować Jacka Sparrowa i Billy'ego Turnera (Stellan Skarsgard) z rąk okrutnego Davy'ego Jonesa (Bill Nighy ). Miejsce ma zadziwiająca komitywa dotychczasowych wrogów: Will i Elizabeth (Keira Knightley) z kapitanem Barbarossą (Geoffrey Rush), byłym zbuntowanym pierwszym oficerem Czarnej Perły, wyruszają na Daleki Wschód. Ich zadaniem jest odnalezienie mapy prowadzącej do tajnej skrytki Jonesa, a także uwolnienie ojca Willa. Bohaterowie muszą odnaleźć Perłę, gdyż tylko ona ma szansę doścignąć Latającego Holendra dowodzonego przez Jamesa Norringtona (Jack Davenport), który w drugiej części „Piratów z Karaibów” ukradł serce Dave’a Jonesa i ma nad nim pełną władzę.
W tym samym czasie Kompania Wschodnioindyjska: lord Beckett (Tom Hollander), komandor Norrington, Dave Jones oraz bezwzględny pirat Sao Fenigiem, zawiązują umowę. Mają zlikwidować piratów na wszystkich morzach świata. Chcąc przeżyć, bohaterowie udają się w miejsce dotychczas niezaznaczone na żadnej mapie – na wyspę Shipwreck na Krańcu Świata.
Marta Kaszuba
Nie dają się poskromić żadnymi prawami, władzą, zakazami. Lekceważą wrogów i królują na morzach, dokonując zuchwałych czynów. Legendy o duchu braterstwa piratów krążą po dziś dzień. Wydawałoby się, iż opowieści o piratach są reliktem przeszłości, wspominanym z nostalgią i zupełnie antykasowym gatunkiem filmowym.
Tymczasem pierwsza część obecnie już trylogii „Piraci z Karaibów” zatytułowana „Klątwa czarnej perły”, przyniosła ponad 653 miliony dolarów. Druga zaś, „Skrzynia umarlaka”, niespodziewany miliard dolarów, plasując film na pozycji trzeciej, najbardziej kasowej amerykańskiej produkcji na rynku międzynarodowym.
Świat pokochał kapitana Jacka Sparrowa (w tej roli znakomity i wszechstronny Johnny Depp, znany również m.in. z filmów: „Finding Neverland”, „Dziewiąte wrota” czy „Don Juan de Marco”) i jego przyjaciela, a niekiedy i wroga – Willa Huntera (Orlando Bloom, znany z „Troi” czy „Władcy pierścieni”). Zabawa i walka na śmierć i życie, miłość i nienawiść, honor i totalna anarchia – to prawdziwa piracka mieszanka przyciągająca do kin miliony fanów.
Pierwsze sceny do trzeciej opowieści o jednookich bandytach powstały w kwietniu 2005 roku, gdy kręcono jeszcze drugą część na wysepce St. Vincent. Wiele scen powstało również na Exuma’s Grand Bahama Islands, na Hawajach, a także na Grenlandii i w okolicy wodospadu Niagara. Na marginesie warto pochwalić zdjęcia Dariusza Wolskiego.
Reżyser Gore Verbinski, który obok trzech części filmu „Piraci z Karaibów”, zademonstrował swoje umiejętności również w produkcji „The Weather Man” czy w kinowym hicie „The ring”, postawił ponownie na zabawę emocjami. Zapewniam, iż w obrazie filmowym „Na krańcu świata” jest ich pod dostatkiem.
O co zatem walczą bohaterowie? Cel pierwszy: ocalić ducha piratów, gdyż ich dni są już niestety policzone. Cel drugi, niemniej ważny: uratować Jacka Sparrowa i Billy'ego Turnera (Stellan Skarsgard) z rąk okrutnego Davy'ego Jonesa (Bill Nighy ). Miejsce ma zadziwiająca komitywa dotychczasowych wrogów: Will i Elizabeth (Keira Knightley) z kapitanem Barbarossą (Geoffrey Rush), byłym zbuntowanym pierwszym oficerem Czarnej Perły, wyruszają na Daleki Wschód. Ich zadaniem jest odnalezienie mapy prowadzącej do tajnej skrytki Jonesa, a także uwolnienie ojca Willa. Bohaterowie muszą odnaleźć Perłę, gdyż tylko ona ma szansę doścignąć Latającego Holendra dowodzonego przez Jamesa Norringtona (Jack Davenport), który w drugiej części „Piratów z Karaibów” ukradł serce Dave’a Jonesa i ma nad nim pełną władzę.
W tym samym czasie Kompania Wschodnioindyjska: lord Beckett (Tom Hollander), komandor Norrington, Dave Jones oraz bezwzględny pirat Sao Fenigiem, zawiązują umowę. Mają zlikwidować piratów na wszystkich morzach świata. Chcąc przeżyć, bohaterowie udają się w miejsce dotychczas niezaznaczone na żadnej mapie – na wyspę Shipwreck na Krańcu Świata.
Marta Kaszuba
Przygodowy/Akcja
USA 2007
Reż. Gore Verbinski
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij


